Category: Day after day… (page 11 of 15)

winter grain

Zima. W tym roku wyjÄ…tkowo wydaje mi siÄ™ wiecznÄ… i jakoÅ› nie chce odejść. Brak sÅ‚oÅ„ca sprawia że czÅ‚owiek ma ochotÄ™ iść na tory i…pofotografować;)
Dziś taka galeria właśnie. Ciemna i postrzępiona jak te chmury nad głową, z ubłoconymi szarym śniegiem butami.
Znów ziarno zimowe…oby do Wiosny!:)

tangled archives

Tak tak. CoÅ› “nowego” na stronie. A wÅ‚aÅ›ciwie i nowego i archiwalnego. Zima to u mnie czas sprzÄ…tania na dyskach. Czas przygotowywania siÄ™ do nowych zdjęć, serwisowania sprzÄ™tu, czyszczenia pudeÅ‚ek i skrzynek do Å‚apania Å›wiatÅ‚a. ZimÄ… zasypiam jak niedźwiedź i ruszam z pierwszymi dniami wiosny. Jednak jest troszkÄ™ inaczej tej zimy. Inaczej bardzo
DziÅ› zdjÄ™cia “poplÄ…tana” tak jak i jak sam ostatnio. Nie znalazÅ‚em jeszcze siÅ‚y na coÅ› nowego. Wciąż nie wiem dlaczego siÄ™ tak dzieje. Szukam. Może zima w tym roku jest mi zbyt dÅ‚ugÄ……Może jest zbyt smutno…A może zbyt dobrze znam już Å›cieżki wokół.

Czas pokaże.

(in)blue(s)


To mały świat. Rzekłbym mikroskopijny. Zaczyna się gdzieś w okolicach przepompowni ścieków na południu.
TamtÄ… stronÄ™ nazywam czÄ™sto “poÅ‚udniowym szlakiem”. Wije siÄ™ poÅ›ród pól graniczÄ…cych ze starorzeczem Odry, tuli siÄ™ nieco rozpaczliwie do jej stromych brzegów.
DziÅ› wybraÅ‚em dawno nie używany “północny szlak”. To drugi koniec mojej maÅ‚ej krainy. To smutny krajobraz ruin fabryki Waldhoffa, znikajÄ…cego Portu i coraz bardziej mrocznej dzielnicy portowej. To most kolejowy na którym czasem koÅ„czy swoje smutne życie. To kres tej wÄ™drówki na dziÅ›.