Category: Cosel and around (page 8 of 11)

glacium/glatz/kłodzko

To była podróż…długa i cudowna podróż…
Ostatnie 3 tygodnie spędziłem włócząc się po Polsce z moją niezwykłą i wspaniałą przyjaciółką Rossaną- pisarką i poetką rodem z Santiago De Chile.
Kłodzko to tylko jedno z odwiedzonych przez nas miejsc…
To miasto piękne, miasto smutne, miasto które zatrzymało się gdzieś w czasach wielkiej powodzi w 1997 roku…miejsce pełne historii, z ogromną, rozbudowaną przez Fryderyka II twierdzą, dumnie rozpościerającą swe skrzydła ponad dachami miasta.
Wrócę do Kłodzka za czas jakiś…by złapać nieco światła w skrzynki i pudełka…
Zapraszam Was do galerii.

Z dedykacją Rossanie.

winter grain

Zima. W tym roku wyjątkowo wydaje mi się wieczną i jakoś nie chce odejść. Brak słońca sprawia że człowiek ma ochotę iść na tory i…pofotografować;)
Dziś taka galeria właśnie. Ciemna i postrzępiona jak te chmury nad głową, z ubłoconymi szarym śniegiem butami.
Znów ziarno zimowe…oby do Wiosny!:)

tangled archives

Tak tak. Coś “nowego” na stronie. A właściwie i nowego i archiwalnego. Zima to u mnie czas sprzątania na dyskach. Czas przygotowywania się do nowych zdjęć, serwisowania sprzętu, czyszczenia pudełek i skrzynek do łapania światła. Zimą zasypiam jak niedźwiedź i ruszam z pierwszymi dniami wiosny. Jednak jest troszkę inaczej tej zimy. Inaczej bardzo
Dziś zdjęcia “poplątana” tak jak i jak sam ostatnio. Nie znalazłem jeszcze siły na coś nowego. Wciąż nie wiem dlaczego się tak dzieje. Szukam. Może zima w tym roku jest mi zbyt długą…Może jest zbyt smutno…A może zbyt dobrze znam już ścieżki wokół.

Czas pokaże.

(in)blue(s)


To mały świat. Rzekłbym mikroskopijny. Zaczyna się gdzieś w okolicach przepompowni ścieków na południu.
Tamtą stronę nazywam często “południowym szlakiem”. Wije się pośród pól graniczących ze starorzeczem Odry, tuli się nieco rozpaczliwie do jej stromych brzegów.
Dziś wybrałem dawno nie używany “północny szlak”. To drugi koniec mojej małej krainy. To smutny krajobraz ruin fabryki Waldhoffa, znikającego Portu i coraz bardziej mrocznej dzielnicy portowej. To most kolejowy na którym czasem kończy swoje smutne życie. To kres tej wędrówki na dziś.